W kręgu hibakusha – książki o Hiroszimie i Nagasaki 6 sierpnia 2019 – Opublikowane w: Japonia, Księgarnia

6 i 9 sierpnia 1945 roku ludzkość była świadkiem jednego z największych aktów ludobójstwa w historii. Podczas ostatniej fazy II wojny światowej wojska Stanów Zjednoczonych zrzuciły bomby atomowe najpierw na Hiroszimę, a następnie na Nagasaki.

The morning was still; the place was cool and pleasant.

Then a tremendous flash of light cut across the sky. Mr. Tanimoto has a distinct recollection that it travelled from east to west, from the city toward the hills. It seemed a sheet of sun. Both he and Mr. Matsuo reacted in terror – and both had time to react.

John Hersey, Hiroshima

Oba miasta zostały w mgnieniu oka doszczętnie zrównane z ziemią, a ludzie, którzy znaleźli się najbliżej pola rażenia zostali obróceni w proch. Mówi się, że wówczas w Hiroszimie zginęło około 70,000 osób, a w Nagasaki 35,000. W rzeczywistości ofiar było o wiele więcej.  Łącznie po wybuchu zginęło 300,000 cywili.1 Byli to nie tylko Japończycy, ale również ludność pochodzenia koreańskiego oraz amerykańskiego ówcześnie mieszkająca na terenie obu miast. Skutki zrzucenia bomb atomowych okazały się jednak o wiele bardziej dotkliwe, ponieważ osoby, którym udało się przeżyć eksplozję zostały napiętnowane na zawsze. Ludzi tych określa się mianem hibakusha.

Hibakusha

Japan at War, An Oral History napisanej przez Haruko Cook oraz Theodore’a Cooka zebrane są wspomnienia osób różnego pochodzenia, które doświadczyły wojennego piekła. Michiko Yamaoka, która przeżyła wybuch bomby atomowej, opisuje wydarzenia z tego dnia w następujący sposób:

There was no sound. I felt something strong. It was terribly intense. I felt colors. It wasn’t heat. You can’t really say it was yellow, and it wasn’t blue. At that moment I thought I would be the only who would die. I said to myself, “Goodbye, Mom”(…)”

Dalej znajduje się fragment, w którym wraz z matką uciekają przed wszechobecnym ogniem i napotykają po drodze jej koleżankę:

(…) I called her name, but she didn’t respond. My face was so swollen she couldn’t tell who I was. Finally, she recognized my voice. She said “Miss Yamaoka, you look like a monster!” That’s the first time I heard that word. I looked at my hands and saw my own skin hanging down and the red flesh exposed. I didn’t realize my face was swollen up because I was unable to see it.”

Kobieta przeżyła wybuch bomby, ale została bezpowrotnie okaleczona, przez co spora część społeczeństwa nadała jej łatkę hibakusha, od której do końca życia nie była w stanie uciec.

Hibakusha to termin, który w tłumaczeniu na język polski oznacza ofiarę dotkniętą wybuchem bomby atomowej. Według Atomic Bomb Survivors Relief Law2 można wyróżnić cztery kategorie osób określanych tym mianem: ci, którzy od razu po eksplozji byli wystawieni bezpośrednio na działanie promieni; osoby żyjące w promieniu dwóch kilometrów od epicentrum, które były wystawione na promieniowanie w przeciągu dwóch tygodni; ludzie dotknięci opadami radioaktywnymi lub promieniotwórczymi (np. tak zwanym “czarnym deszczem”) oraz dzieci, które znajdowały się w trakcie wybuchu w łonie matki.

Choć przeżyli zrzucenie bomb atomowych, hibakusha nie byli w stanie już wieść dotychczasowego życia. Napiętnowani oraz dyskryminowani do końca swoich dni trwali w cieniu wydarzenia, które zawsze miało ich prześladować. Wiele osób musiało ukrywać fakt, że na początku sierpnia 1945 roku byli w Hiroszimie lub Nagasaki, kiedy na te miasta spadły bomby. Zarówno kobiety jak i mężczyźni mieli problem z zatrudnieniem czy zawarciem związku małżeńskiego – obawiano się, że z takiego związku narodzą się zmutowane przez chorobę popromienną dzieci.

Po wielu naciskach oraz aktywizmie ofiar dotkniętych wybuchem bomb atomowych, rząd japoński został zmuszony do udzielenia pomocy finansowej oraz medycznej osobom, które otrzymały status hibakusha. W roku 1954 została powołana do życia organizacja Nihon Hidankyo, która składa się głównie z osób, które przeżyły wybuch. Członkom tego stowarzyszenia w 1956 roku udało się ustanowić A-bomb Victims Medical Care Law, a w 1958 roku Law on Special Measures for Sufferers3. Dzięki ich staraniom hibakusha otrzymują do dziś miesięczny zasiłek od japońskiego rządu. Głównym celem stowarzyszenia jest przekazywanie świadectwa i zwiększanie świadomości współczesnego pokolenia oraz aktywne działanie przeciw tworzeniu czy ponownemu użyciu jakiejkolwiek broni masowego rażenia.

Sadako Sasaki i tysiąc papierowych żurawi

Bez wątpienia najbardziej znana jest historia 12-letniej Sadako Sasaki. Na temat jej życia oraz jej walki z chorobą popromienną, powstało wiele dzieł literackich na całym świecie. Sadako and the Thousand Paper Cranes napisana przez Eleanor Coerr, czy przetłumaczona na język polski Sadako chce żyć (tłum. Janina Karczmarewicz-Fedorowska) autorstwa Karola Brucknera są świadectwem, że wybuch bomby zebrał swoje żniwa nie tylko wśród dorosłych, ale również dzieci. Tomiko Kawano, koleżanka z klasy Sadako Sasaki do dziś jest aktywną członkinią organizacji Nihon Hidankyo walczy o zaniechanie tworzenia broni masowego rażenia, a także o przekazanie kolejnym pokoleniom historii Sadako oraz hibakusha.

Rodzice Sadako, którzy prowadzili salon fryzjerski, chcieli, aby dziecko rosło w zdrowiu i sile, więc szukali odpowiedniego imienia. Poradzili się w tej sprawie eksperta, przy pomocy którego wybrano dziewczynce imię Sadako. Imię zapisane jest znakami 禎 (“szczęście”, “pomyślność”) oraz 子 (“dziecko”)4Niedługo po narodzinach jej ojciec otrzymał wezwanie do wojska, gdzie wypełniał służbę jako ratownik medyczny. Podczas jego nieobecności matka szukała pomocników do prowadzenia salonu wśród krewnych. 6 sierpnia, 1945 roku 2-letnia Sadako, jej babka, matka oraz brat Masahiro byli w trakcie spożywania śniadania, gdy zrzucono pierwszą bombę atomową. Mimo ogromnej siły wybuchu dziewczynce oraz członkom rodziny nic się nie stało, a wszystkim udało się uciec z zawalającego się domu. Szukając schronienia przed pożarami, zostali umieszczeni na łódce, która miała ich przeprowadzić w bezpieczne miejsce. W trakcie tej przeprawy z nieba spadł „czarny deszcz”, zostawiając ślady na skórze oraz ubraniach małej Sadako.

Musiało minąć dziesięć lat od zrzucenia bomby atomowej na Hirosimę, żeby Sadako zaczęła odczuwać skutki choroby popromiennej. Mimo tego, że była niezwykle aktywnym i wysportowanym dzieckiem, po wygranej w szkolnej sztafecie przeziębiła się i zaczęła odczuwać bolesną sztywność stawów. Po jakimś czasie choroba minęła, jednak sztywność nie ustąpiła, co martwiło rodziców. Niedługo później młodej Sasaki spuchła twarz – poddano ją w związku z tym wielu badaniom, których wyniki okazały się wyrokiem. Lekarz zdiagnozował białaczkę i oznajmił rodzicom dziewczynki, że został jej rok życia.

W sierpniu, gdy Sadako znajdowała się pod opieką lekarzy, uczniowie liceum z Nagoi przesłali do szpitala tysiąc papierowych żurawi. Wtedy Sasaki dowiedziała się o legendzie, według której, jeśli złoży tysiąc żurawi, to może liczyć na spełnienie jednego życzenia. W pocie czoła zaczęła ona składać żurawie jeden po drugim, odmawiając przy każdym z nich modlitwę o pomyślny powrót do zdrowia.

Niestety, 25 października, rok po wygranej sztafecie, wycieńczona chorobą Sadako Sasaki zmarła. Jej śmierć wstrząsnęła nie tylko jej rodziną, ale także kolegami z klasy, którzy w dużej części również byli hibakusha. Przepełnieni bezradnością, strachem oraz żalem postanowili działać. Zorganizowali zbiórkę na rzecz budowy pomnika, który miał być symbolem nie tylko walecznej Sadako, ale wszystkich dziecięcych ofiar broni nuklearnej. Odzew z jakim spotkali się koledzy z klasy Sasaki był ogromny – darowiznę przekazało ponad trzy tysiące japońskich szkół. Ostatecznie, w styczniu 1957 roku rozpoczęto budowę pomnika, który znajduje się do dziś w Parku Pokoju w Hiroszimie, jako hołdu dziecięcym ofiarom wybuchu bomby atomowej. Budowę ukończono 5 maja 1958 roku. Na pomniku został umieszczony napis:

Kore wa bokura no sakebi desu. Kore wa watashitachi no inori desu. Sekai ni heiwa o kizuku tame no”5

(“To jest nasz krzyk, to jest nasza modlitwa, aby budować pokój na świecie”)

1 Robert J. Lifton, „Death In Life: Survivors of Hiroshima, Random House, New York 1967.

2 http://www.city.hiroshima.lg.jp/shimin/heiwa/relief.pdf

3 http://www.ne.jp/asahi/hidankyo/nihon/english/

4 https://genbakunokonozou.com/

5 Hideko Snider, „One Sunny Day: A Child’s Memories of Hiroshima”, Open Court, Chicago 1996.

« Nowości i powroty – 29.08
Największe nagrody literackie Japonii znowu rozdane »