Kocham każdą książkę z tej serii i staram się mieć każdy z azjatyckich tytułów także na swojej domowej półce. Dlatego gdy tylko pojawiła się wiadomość o tym, że wydany zostanie tom poświęcony wietnamskiej kuchni, wiedziałyśmy, że musimy zamówić Vietnam: The Cookbook i to ekspresowo. Książka to taka “Kuchnia polska”, tylko że w wietnamskich wydaniu; potężny zbiór wiedzy, przepisów i wskazówek, które wprowadzają nas w bogaty świat kulinarnej kultury kulinarnej.
Na samym początku książki znajduje się ciekawe wprowadzenie na temat wietnamskiej historii i tego, jak różne okresy historyczne wpływały na wietnamską kuchnię. Warto też zaznajomić się z krótkim podziałem na kulinarne regiony, dzięki czemu zaczniemy dostrzegać różnice między bardziej “południowym” i “północnym” stylem gotowania w przepisach na kolejnych kartach książki. Całość podzielona jest na rozdziały według typów dań: Snacks, Bread and Sandwiches, Seafood and Snails, Starters, Salads, Grilled, Hotpots i tak dalej.
Co istotne, konkretne przepisy oznaczone są też według dietetycznych preferencji, dzięki czemu łatwo można zobaczyć, czy danie nadaje się np dla wegan/ek (jak ja). Choć nie jest to książka wegetariańska, a tym bardziej wegańska, jest tutaj sporo naprawdę ciekawych przepisów, jak np. na zupę bún bò chay. Zafascynowały mnie niektóre dania, które są tradycyjnie wegańskie, a o których wcześnie nie słyszałam, jak np kleisty ryż z dodatkiem fasolki mung i mleka kokosowego, czyli xôi đậu xan, no i oczywiście wszelkie desery, takie jak gotowane na parze bananowe ciasto, bánh chuối hấp czy rau câu lá dứa cốt dừa, czyli agarowe galaretki z pandanem w charakterystyczne zielono-białe warstwy.
Po przejrzeniu tej książki i paru kulinarnych próbach w jej towarzystwie pozostaje mi tylko spełnić swoje marzenie i polecieć kiedyś do Wietnamu!


