Miesiąc Historii Kobiet: Noriko Ibaragi 7 marca 2019 – Opublikowane w: Japonia, Miesiąc Historii Kobiet

Powoli staramy się w Tajfunach przemycać coraz więcej japońskiej poezji – niedawno na naszych półkach zagościła antologia The Penguin Book of Japanese Verse. Chciałybyśmy dzisiaj przedstawić Wam jedną z autorek, której wiersze pojawiają się na stronach tej książki – Noriko Ibaragi.

Noriko Ibaragi zasłynęła wierszem Watashi ga ichiban kirei datta toki (わたしが一番きれいだったとき), ang. “When I looked my prettiest”, który napisała kilkanaście lat po drugiej wojnie światowej. Kiedy kartkując książkę któregoś wieczoru spojrzałam na ten wiersz, przypomniało mi się pierwsze spotkanie z tym tekstem i wiedziałam, że chciałabym zacytować go kiedyś na tajfunowym blogu.

Wiersz poszerza kontekst moich osobistych zainteresowań, ale także historię tego, od czego zaczyna się akcja Zmierzchu. To wspomnienie młodości, która przeminęła podczas wojny – Ibaragi była wtedy studentką na Imperialnym Kobiecym Uniwersytecie Farmaceutycznym, a pod koniec wojny pracowała w fabryce przyrządów medycznych.

Koniec wojny był dla Ibaragi momentem przełomowym – po kapitulacji Japonii postanowiła pójść za głosem własnego serca i zaczęła pisać scenariusze. Ponoć impulsem, który skłonił ją do tego był “Sen nocy letniej” wystawiony na deskach Imperial Theatre w Tokio. Rok później została nominowana do pierwszej edycji Nagrody Yomiuri za swój debiut, Tohotsumioyatachi (とほつみおやたち).

Ibaragi znana jest też z opowiadań dla dzieci, z których wiele było czytanych na antenie publicznego radia NHK. Była współzałożycielką magazynu poetyckiego Kai, w którym publikowała razem z innymi znanymi poetami, takimi jak na przykład słynny Shuntarō Tanikawa (którego wiersze także znajdziecie w zbiorze The Penguin Book of Japanese Verse).

Poetka zmarła w 2006 roku w wieku 80 lat. Ostatnie lata spędziła samotnie – w testamencie poprosiła, żeby nie wyprawiać pogrzebu, stypy, żeby nie było kwiatów[1]. Ale może nadszedł najwyższy czas, żeby zadbać o to, żeby jej twórczość nie odeszła w zapomnienie.

When I looked my prettiest
Streets were bare crumbling
From unexpected places
You could see blue skies.

When I looked my prettiest
Many around me died
In factories at sea on islands with no name
I missed the chance to dress up.

When I looked my prettiest
No one was tender and gave me presents
Men knew only how to give a salute
All went off leaving only pure looks.

When I looked my prettiest
I was empty-headed
I was hard-hearted
Only hands and feet shone chestnut brown.

When I looked my prettiest
My country was defeated in war
That could never be
I rolled up my blouse sleeves and strutted our mean streets.

When I looked my prettiest
Jazz spilled from the radio
I felt giddy as when I broke no-smoking rules
I craved the sweet music of an alien land.

When I looked my prettiest
I was very unhappy
I was all topsy-turvy
I was horribly lonely
So I’ve decided if I can to live a long life
When I’m old painting awfully beautiful pictures
Like France’s old M. Rouault
Yes?


[1] Greg Vanderbilt, “Your Own Sensitivity, At Least”: Remembering the Postwar Poet Ibaragi Noriko, an Appreciation and Four Translations , The Asia-Pacific Journal, February 7 2011, Volume 9, Issue 6, Number 1, https://apjjf.org/2011/9/6/Greg-Vanderbilt/3484/article.html

« Miesiąc Historii Kobiet: Mitsuyo Kakuta
Miesiąc Historii Kobiet: Mieko Kawakami »